O autorze
to blog o tym co mnie interesuje: o Łodzi, o ludziach z tego miasta, o podróżach, o smakowaniu, o jeździe na rowerze i pstrykaniu zdjęć - bez polityki i zbędnych celebrytów.
Punkt Widzenia
więcej na facebooku : punktwidzenia.natemat.pl

punkt.widzenia@wp.pl

FOTOFESTIWAL w ŁODZI

Lubię w Łodzi maj bo maj pachnie tu nie tylko bzem ale przede wszystkim fotografią. Genialne foty goszczą tu co roku w równie genialnych wnętrzach a na deser ciekawi artyści, fajni ludzie, tysiące odwiedzających, organizatorzy, którzy mają czas dla każdego, aparaty w rękach, leżaki przed zabytkową willą- jednym słowem dzieje się. Czyli za chwilę rusza... Międzynarodowy Festiwal Fotografii.

Uwielbiam chwilę gdy Krzysiek Candrowicz, dla niewtajemniczonych – młody, zdolny łodzianin, twórca Fotofestiwalu, ogłasza: „Fotofestiwal uważam za otwarty..“ I pewnie dlatego z niecierpliwością czekam na tegoroczną edycję bo to naprawdę już za moment. A do tego słońce zapowiada się, że będzie i zapach trawy też będzie, a wszystko przed „Grohmanem“ . Jeszcze tylko ostatnie poprawki i 10 maja ... Rusza Międzynarodowy Festiwal Fotografii w Łodzi.
W tym roku już nasta edycja Fotofestiwalu. Genialana miejscówka –Willa Grohmana jest gwarantem doskonałej ekspozycji dla fotografii, które zjechały do Łodzi z całego świata.
W błękitno-granatowych wnętrzach zdjęcia, na zewnątrz piasek, trochę trawy , plażowe leżaki i doskonałe okoliczności do rozmowy. Plus podobno 25 stopni. Tak wygląda łódzki, Międzynarodowy Festiwal Fotografii. Bez zadęcia, bez zbędnego napinania się, czyli wygląda całkiem dobrze, a wręcz bardzo dobrze. Koniec, kropka.
Co w tym roku ?
Tegoroczna edycja opiera się na sześciu blokach tematycznych: I*NETWORK. Human connection, Grand Prix, Uwikłane w płeć, Edukacja, Wydarzenia Towarzyszące oraz Wystawy Towarzyszące, skupiających się na sieciowości, społeczności i współpracy między artystami.” – zapowiedzieli dziś na konferencji prasowej twórcy Fotofestiwalu.
Ale jak dla mnie to przede wszystkim :
Jak zwykle Grand Prix czyli dwanaście projektów, które powalczą o główną nagrodę. I naprawdę nie o 10.000 zł tu chodzi ale o prestiż bo łódzko- europejsko- światowy festiwal fotografii to marka z którą liczą się Ci, z którymi liczy się reszta fotograficznego świata. I nawet jeśli mnie trochę poniosło to tylko odrobinę.
Tu jak zwykle bardzo ciekawe i osobiste projekty z całego globu. Niektóre powstawały latami, inne miesiącami, niektóre tygodniami. Wszystkie, na swój sposób, sposób artysty-fotografa, człowieka z aparatem, pokazują otaczającą nas rzeczywistość. I za to uwielbiam Grand Prix- za jakość historii opowiedzianych obrazem. Jakość której na daremno szukać w codziennych mediach i przekazach. Niestety. Historie zatrzymane w kadrze wzruszają, poruszają, uczą estetyki a na pewno szeroko otwierają oczy. I chociażby tylko dlatego warto zajrzeć na Fotofestiwal.
W tym roku zapowiada się równie ciekawie jak w poprzednich edycjach. To tylko niektóre fotografie, z których każda składa się na dłuższy cykl.








Co jeszcze ?

Twórcy tegorocznej edycji głośno i ochoczo zachęcaja do zobaczenia wystawy:
„Uwikłane w płeć. Fotografie z kolekcji Joanny i Krzysztofa Madelskich“
I ja jakoś im wierzę, że warto zobaczyć, zwłaszcza po kilku fotograficznych zajawkach .
„Uwikłane w płeć“ to obrazki powojennej polskiej kobiety, przez głęboki PRL po współczesność, w obiektywie najwybitniejszych polskich fotografów. Ci uchwycili kobietę skandalistkę, Matkę Polkę, Polską Wenus, lokalna kurę domową itd. itp. Ilu fotografów tyle wcieleń. Mnie mocno przekonuje Noworolski Kraków.





Imprezie ma towarzyszyć, zresztą jak co roku, sporo imprez okołofestiwalowych. Jedna z ciekawiej zapowiadających się to PechaKucha – uczestnicy projektu prezentują przez 20 sekund każdy ze swoich 20 slajdów. I to jest ich czas na zarażenie innych swoją pracą, pomysłem i ideą . Ciekawe. Prezentacje uzupełnia spora dawka rozmów, muzyki i napojów przeróżnych.
A tak zupełnie przy okazji, bo wcześniej takowa się po prostu nie pojawiała, powrócę sobie do moich ulubionych fot z ubiegłorocznej edycji. A chociażby tylko po to by trochę tu zapachniało tym co czeka nas już od czwartku.
Anastasia Tailakova/Na próżno/ Fotofestiwal 2011


Fotofestiwal od 10 do 20 maja, w Łodzi, w Willi Grohmana. Na prawdę warto ;-)
Trwa ładowanie komentarzy...