O autorze
to blog o tym co mnie interesuje: o Łodzi, o ludziach z tego miasta, o podróżach, o smakowaniu, o jeździe na rowerze i pstrykaniu zdjęć - bez polityki i zbędnych celebrytów.
Punkt Widzenia
więcej na facebooku : punktwidzenia.natemat.pl

punkt.widzenia@wp.pl

Piotr "Słupnik "

Piotr i jego słup
Piotr i jego słup punkt widzenia
Ma 43 lata. Na ile wygląda ? Trudno ocenić. Szwy pokrywają całą głowę i twarz. Ogolony na łyso. Ogolili go w izbie wytrzeźwień bo miał wszy. Co, jak, kiedy ?Dokładnie nie kojarzy, części nie pamięta. Syn Mateusz ma stypendium we Francji. Żona w Anglii z nowym partnerem. On, od stycznia w słupie ogłoszeniowym. Powierzchnia ? Może 2 metry kwadratowe...Wysokość ? Jak to słup ogłoszeniowy.

Piotr jest łódzkim bezdomnym z krótką kadencją. Od grudnia, gdy zmarła jego matka a właściciel kamienicy wyrzucił go na bruk. Najpierw mieszkał w klatkach schodowych ale tam regularnie był bity i kopany przez nastoletnich chuliganów.
Przeprowadził się do zrujnowanej i opuszczonej pralni. Ale tam było już zbyt tłoczno.
Pobity, z uszkodzonym okiem, z obrażeniami kręgosłupa szukał dalej swojego miejsca.
19 stycznia, tego roku, trafił na ulicę Ogrodową. Kilkadziesiąt metrów od łódzkiej Manufaktury. Vis –a vis- Pałacu Poznańskiego. Zamieszkał w słupie ogłoszeniowym.

Sztuczne tworzywo połączone z metalem to ściany, które dają bezdomnemu Piotrowi schronienie. Przeźroczysty, plastykowy, zielonkawy dach słupa ogłoszeniowego, od środka wygląda trochę jak sklepienie kopuły, trochę jak witraże ale to cały czas tylko słup ogłoszeniowy. Z powierzchnią wewnątrz dwóch metrów kwadratowych.
- nauczyłem się zwijać w kłębek – opowiada bezdomny gdy podjechałam sprawdzić jak to możliwe, że tak długo nikt go tam nie zauważył. Dopiero wczoraj, zupełnym przypadkiem, pijanego Piotra znalazła na wpół w słupie, na wpół na trawie straż miejska. Trafił na izbę wytrzeźwień. Dziś wrócił.
Do słupa wchodzi późnym wieczorem gdy ludzie siedzą już w domach. Wychodzi wczesnym rankiem, zanim pracownicy pobliskiej Biedronki otworzą sklep. Gdy zaśpi, w słupie siedzi cały dzień. Nogi podnosi do góry i opiera o krągłą „ściankę“. Tak leży godzinami.

Zimą temperatury spadają grubo poniżej zera. Latem w słupie jest jak w saunie.
Za łóżko robią dwie kurtki . Nic więcej w słupie się nie mieści. Piotr i dwie kurtki.
Kiedyś był rekwizytorem w teatrze, wcześniej naprawiał maszyny w Uniontexie. Teraz chce zapić się na śmierć i ... umrzeć w słupie, tak żeby go nikt nie znalazł. Ma spore szanse. Bo choć mężczyzna z pobliskiego przedszkola kilkakrotnie go stamtąd przeganiał to nigdy nie pomógł, bo choć ochroniarze z Biedronki nie raz widzieli dziwnego człowieka wychodzącego z słupa nigdy nie zareagowali, co najwyżej pokazywali palcem i wyśmiewali, i choć pewnie niejeden przechodzień zauważył dziwny „dom „ to nigdy nikt nie poinformował MOPS-u ani Straży Miejskiej.
Jedyni, którzy regularnie zauważają bezdomnego to nastoletni chłopcy, którzy Piotra „Słupnika“ biją i kopią dopóki nie straci przytomności.
Jak to możliwe, że nikt nie widzi, w centrum miasta, tuż obok wielkiego centrum handlowo-rozrywkowego, wegetującego człowieka w słupie ?
Jak to możliwe, że nikt nie zaintersował się dotąd losem Piotra „Słupnika „?
.........
Święty Szymon Słupnik
Powołał go Pan 

Na słup 

Na słupie miał dom 
I grób
A ludzie chłopaka na szafot przywiedli, 

Unieśli mu głowę w muskularnej pętli.
Powołał go Pan na stryk.
Powołał go Pan, 

By trwał. 

By śpiewał mu pieśń 
I piał.
A ludzie dziewczynę wśród przekleństw gwałcili

I włosy jej ścieli,
i ręce spalili.


Powołał ją Pan 
Na gnój.
Powołał go Pan

Na słup 

Na słupie miał dom 
I grób.
A ludzie mych wierszy słuchając powstają 
I wilki wychodzą żerująca zgrają...

Powołał mnie Pan

Na bunt.
Ballada rycerska 1956 Stanisław Grochowiak




Punkt Widzenia

Ps. uprzedzając , jak najbardziej, zasadne pytania o to co ja zrobiłam, żeby nie przejść obojętnie, zawiadomiłam jeszcze raz straż miejską, w nadziei, że Piotr “Słupnik” trafi w końcu do szpitala, zaoptrzyłam Piotra w jedzenie i picie i mam nadzieję, że coś się zadzieje…
Trwa ładowanie komentarzy...