Strach być dzieckiem w tym kraju...

Otwieram rano oczy a moje uszy już atakuje kolejny okrutny przekaz o zbrodni na dzieciach. Znowu matka zabija swoje „pociechy“. Tym razem 30 -latka spod Bełchatowa niczym socjopatka z trillerów dźga nożem 7- letnią córkę i rani 10- letniego syna. Dziewczynka nie żyje, chłopiec walczy o życie a matka ogarnia się na oddziale psychiatrycznym. O co chodzi? Dlaczego w kraju którego symbolem jest „matka Polka“ kobiety na potęgę mordują swoje potomstwo?

Udusiła szalikiem 3 letnią córkę. Sieradz.
Rodzice zastępczy zabili dwójkę dzieci. Puck.



Madzia. Nie wspomnę.

9-latka zadźgana nożem i ranna jej 3,5 letnia siostra. Stargard Szczeciński.
I tak dalej, i tak dalej. Od morza po Podhale matki mordują swoje dzieci. Jakby na wyścigi, jakby na potęgę. Niewiarygodna plaga opanowała nadwiślański kraj. Kraj, w którym matka to świętość bo matka jest tylko jedna, a dziecko to skarb i nieopisane szczęście.

Gdzieś coś przestało stykać. Gdzieś coś zaczyna zawodzić. I ktoś powinien naprawdę zadać poważne pytanie : Co i gdzie ? Bo mordujące matki przestały być nieludzkimi potworami. Są naszymi sąsiadkami, kuzynkami, koleżankami.
Trwa ładowanie komentarzy...